PIT 28 - poz.135
PIT 36 - poz.311
PIT 36L -poz.107
PIT 36 - poz.123
PIT 38 - poz.59
w polu INNE INFORMACJE
prosimy o dopisek:
"1% dla Agnieszki Kosno"
Jak to człowiek szybko przyzwyczaja się do dobrego. Wystarczyło parę miesięcy bez ataków, no może nie całkiem bez, ale były miesiące kiedy nie pojawił się faktycznie żaden, a ja już miałam nadzieję, że może rettmonster trochę odpuszcza. Guzik tam, wcale nie odpuszcza. Od soboty zaatakował dość mocno, a dziś już przeszedł samego siebie. Na rehabilitacji mieliśmy popisowy bardzo silny atak, a teraz mamy w domu zezwłok. Aga jest tak zmęczona, że nic nie je i śpi praktycznie od 17.
A jutro smutek. Pierwsza rocznica śmierci Tatki.
To już rok, a nie było takiego dnia, żebym o nim nie myślała.
Brakuje mi jego wesołego usposobienia. Po jego odejściu zrobiło się smutno i pusto. Żałoba żałobą, ale zrobiło się po prostu smutniej na zawsze. Nikt nie pogwizduje, nikt nie podśpiewuje, nie zaczepia Małej głupimi powiedzonkami czy wierszykami. Nikt nie podryguje...
Tęsknię.
I zima nie odpuszcza. Podobno ma być taka pogoda do końca marca.
Jak ja przetrwam tę zimę? Koniec zimy w Zakopanem? Codziennie boję się coraz bardziej. Każda myśl przed snem błądzi gdzieś po nieznanych szpitalnych korytarzach.
W moich myślach tak samo czarno jak w mojej szafie.
2010-02-08 - skomentuj - (6) - do góry - na dół
Proszę bardzo jak na człowieka wpływa śledzenie oper i afer w TV:)) W której jednakże przełomu niestety nie widać, ale może u nas będzie lepiej?
Coś się dzieje w sprawie dowozu nawet w czasie ferii.
Dzisiaj zadzwonił do mnie przewoźnik i poprosił o wypełnienie ankiety, a raczej określenie się w niej, czy jestem zadowolona z dowozu czy nie. Upewniłam się, czy zdaje sobie sprawę z tego, że nie jestem zadowolona i tak napiszę. Pan spokojnie odparł , że wie, że ok, jednak prosi. No i przyjechał późnym popołudniem z listą dzieci, które woził, wpisaną w tabelkę. Można się było podpisać w kolumnie "jestem zadowolona" lub "nie jestem zadowolona" oraz napisać uzasadnienie w kolumnie "uwagi".
Przede mną odwiedził już jedną rodzinę, która potwierdziła zadowolenie. Ja podpisałam się pod niezadowoleniem oczywiście i napisałam w uwagach, że czas dojazdu dziecka do szkoły jest zbyt długi.
Ktoś pytał wcześniej, co o dowozie sądzą inni rodzice - no to teraz się okaże. Zapytałam przewoźnika co to za pomysł z tą ankietą i czy to jego inicjatywa czy kogoś innego. Powiedział, że wypełnioną ankietę ma przedstawić swojemu zwierzchnikowi (temu, który wygrał przetarg i zatrudnił go jako podwykonawcę) a potem gminie (no normalnie jak w TV - ja o słupie a on o.. czymś innym, same precyzyjne odpowiedzi).
Ciekawa jestem czy to pomysł gminy, czy sam to wymyślił po tym, jak zrezygnowano (podobno, bo to informacja niejawna i nieoficjalna) z jego usług, by zawalczyć o powrót. I ciekawa jestem czemu był tak dziwnie spokojny i sympatyczny. Może dlatego, że zawarliśmy rozejm, może dlatego, że jest z natury sympatyczny, a może dlatego, że wie, że zadowolonych będzie więcej? Do naszej szkoły jeździ trójka z ósemki wożonych przez niego dzieci. Piątka wysiada dużo wcześniej (muszę prześledzić i przeanalizować godziny wejść i wyjść;), w mojej bliskiej okolicy i ich rodzice mogą być zadowoleni.
Tak sobie gdybam.
Chciałabym zobaczyć wynik tej ankiety.
A właśnie przed chwilą zadzwoniła do mnie miła pani z firmy głównej i również poprosiła o opinię w sprawie dowozu. Zanotowała mój problem i powiedziała, że starają się właśnie "jakoś to wszystko poukładać, żeby wszyscy byli zadowoleni". I wiedziała o ankiecie podwykonawcy, ale nie chciała powiedzieć nic więcej.
Wow. Coś się jednak dzieje.
Mam nadzieję, że coś dobrego.
2010-02-04 - skomentuj - (5) - do góry - na dół
© Copyright matka od anioła 2004-2010
- design yano 2007